Skip to content

Odczarować Coaching

„O matko, teraz to straciłem do Ciebie cały szacunek” – usłyszałam kiedyś od kolegi, pół żartem, pół serio, gdy dowiedział się, że jestem coachem.

Misja: odczarować coaching

„O matko, teraz to straciłem do Ciebie cały szacunek” – usłyszałam kiedyś od kolegi, pół żartem, pół serio, gdy dowiedział się, że jestem coachem.

Nie obraziłam się 😉

Ale ta jego żywa reakcja, kolejny raz uświadomiła mi, jak bardzo niejasny jest coaching jako sposób pracy z drugim człowiekiem i jak mocno to, co krąży w zbiorowej wyobraźni, odbiega od rzeczywistości. Wywracanie oczami, pobłażliwe uśmieszki, a czasem wręcz niechęć – to reakcje, z którymi spotykam się częściej, niż mogłoby się wydawać.

Też tam byłam

Sama bardzo długo żyłam w przekonaniu, że coaching to tylko festiwal „bycia zwycięzcą”. Myślałam, że to owo słynne „możesz wszystko” i narracja w stylu: „Jesteś w dołku? Ja też kiedyś byłam, a teraz mam wszystko, więc chodź, pokażę Ci, jak żyć” i buntowałam się na samą myśl o takim podejściu.

Sądziłam, że to świat uproszczeń i toksycznej pozytywności, w którym na każde pytanie jest jedna, szybka odpowiedź, a fakt, że ja jej nie mam, czy nie umiem użyć, robi ze mnie mniejszą niż jestem.

Dojrzałam jednak do tego, żeby to sprawdzić. Bez przekonania, bez wielkich oczekiwań. I okazało się, że fajnie jest nie mieć racji 😉

Najpierw obalmy kilka mitów

Zanim powiem, czym coaching jest, chcę zatrzymać się na chwilę przy tym, czym na pewno nie jest.

01
Nie jest o „jesteś zwycięzcą” czy „możesz wszystko”
Nie będę Ci krzyczała, że „możesz wszystko” ani że „jesteś zwycięzcą”. Nie dlatego, że nie możesz albo nie jesteś – ale dlatego, że te frazesy nic nie zmieniają. To jak próba napompowania gumy w kole, które ma dziurę.
02
Nie jest terapią
Nie rozkładamy tu dzieciństwa na czynniki pierwsze ani nie naprawiamy tego, co w Tobie „zepsute”. Podstawowe założenie brzmi: nie jesteś zepsuty. Jesteś kompletny. Masz w sobie zasoby potrzebne do zmiany – czasem tylko trudno je dostrzec albo pamiętać jak z nich skorzystać.
03
Nie jest mentoringiem
W relacji coachingowej nie dostaniesz gotowych rozwiązań, instrukcji krok po kroku, złotych rad ani opinii co powinieneś zrobić. Nie ma tu równych i równiejszych – jest partnerstwo.

To czym ten coaching w takim razie jest?

Najprościej mówiąc – rozmową, która zmienia perspektywę.

Wyobraź sobie, że od lat chodzisz po tym samym pokoju. Znasz każdy jego kąt. Aż nagle ktoś zapala światło z innej strony i okazuje się, że są tam drzwi, których wcześniej w ogóle nie zauważałeś. Coaching to właśnie to światło.

W praktyce oznacza to, że:

Masz szansę usłyszeć swój własny głos

W codziennym biegu rzadko dajemy sobie czas na refleksję, a jeśli już to z poczuciem winy, że „marnuję czas”. Na sesji dostajesz komplet: pełną uwagę drugiego człowieka i pozwolenie, by być sobą – bez masek i ról.

Rozdzielasz to, co Twoje, od tego, co narzucone

Masz możliwość przyjrzeć się sobie. Sprawdzasz wartości, potrzeby i lęki, oddzielając je od tego, co przypisali Ci inni. Wyłączasz autopilota i zaczynasz wybierać.

Rozstajesz się z tym, co Ci nie służy

Niektóre przekonania, myśli, reakcje, relacje, są jak stary płaszcz – kiedyś potrzebne, dziś jakieś takie podarte. Coaching pomaga je zauważyć i zdecydować: czy na pewno chcesz je dalej nosić? Jednocześnie wzmacnia to, co w Tobie działa.

Z życia wzięte

Uwielbiam ten moment w procesie, kiedy mija kilka spotkań, wiele pytań- często trudnych i wiele minut ciszy, która mówi więcej niż słowa, aż „nagle” zapala się światełko. Coaching to właśnie to światło.

Z początkowego „nie wiem” po którym była kropka wyłania się kształt. Kropka zamienia się w przecinek, a za nim pojawiają się odpowiedzi. Twoje. I nawet jeśli są niewygodne- fakt, że są Twoje buduje wewnętrzną zgodę i wyznacza kierunek .

I o tym właśnie jest coaching- pozwala dotrzeć do sedna.

Dla kogo jest coaching?

Nie musisz pracować w korporacji czy być managerem. Nie musisz być „w kryzysie” albo mieć „problemów” (choć kto ich dziś nie ma 😉).Coaching to właśnie to światło.

Prawda jest taka: coaching jest dla każdego, kto chce świadomie kształtować swoje życie.

Może jesteś w miejscu, gdzie wszystko wygląda dobrze na papierze, ale czujesz, że coś nie gra. Może podejmujesz dużą decyzję i chcesz przemyśleć ją na spokojnie. Może po prostu czujesz blokadę i potrzebujesz impulsu.

Coaching nie wymaga, żebyś miał „wystarczająco duży problem”. Wymaga tylko jednego: gotowości, żeby się zatrzymać, odwagi do odpowiadania sobie na trudne pytania i pokory w szukaniu na nie własnych, szczerych odpowiedzi.

No to teorię już znasz, resztę można odkryć tylko w praktyce 😉 Ale jeśli dalej czujesz, że to nie Twoja bajka – w porządku, przynajmniej wiesz, z czym nie chcesz mieć do czynienia.

Komentarze

Jedna odpowiedź do „Odczarować Coaching”

  1. Awatar A WordPress Commenter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły

Co się dzieje, gdy nic się nie dzieje?

Siedzisz na sesji. Padło pytanie. I teraz… cisza. Pięć sekund. Dziesięć. Piętnaście. Zaczyna być niezręcznie. Myślisz: „Kurczę, muszę coś powiedzieć. Cokolwiek. Płacę za tę godzinę, a tu siedzę i milczę głupio”.

Dlaczego nie powiem ci, co zrobić? (choć mogłabym)

Nie zliczę ile razy na sesji czułam płynące w moją stronę oczekiwanie i nadzieję „może mi powie co najlepiej zrobić, może da mi choć małą podpowiedź”, ile razy słyszałam…

Odczarować Coaching

„O matko, teraz to straciłem do Ciebie cały szacunek” – usłyszałam kiedyś od kolegi, pół żartem, pół serio, gdy dowiedział się, że jestem coachem.